Spacery po Zakopanem z Yellow Bus: Koziniec, Antałówka, Pardałówka

Od jesieni 2019 Nową Hutę z Tatrami połączyły weekendowe linie autobusowe Yellow Busa. Nasz portal w ramach współpracy z tym przewoźnikiem i w ramach wspierania zrównoważonego transportu publikuje cykl artykułów na temat atrakcyjnych sposobów spędzenia wolnego czasu w Zakopanem w taki sposób, by dało się tam pojechać na jednodniową wycieczkę.




Wcześniej opisaliśmy szlaki górskie – te wyższe i te mniejsze. Ale Zakopane jest piękne także samo w sobie, przy czym idąc na spacer warto odwiedzić nie tylko oklepane Krupówki, ale też położone nieco dalej miejsca z widokiem na góry.

Koziniec, Antałówka i Pardałówka to tereny położone względnie blisko zarówno Ronda Kuźnickiego (Rondo Jana Pawła II) gdzie znajduje się przystanek końcowy Yellow Busa, jak i zakopiańskiego dworca. Koziniec i Antałówka to niewielkie wzgórza śródmiejskie. W porównaniu z pobliskimi Tatrami – wręcz mikroskopijne, różnica wysokości wynosi tu zaledwie 20-40 metrów. Jednak widoki na góry – bezcenne.

Poniżej – umiejscowienie Kozińca i Antałówki na tle innych miejsc w Zakopanem na mapie i widoku z Gubałówki oraz ze skoczni Średnia Krokiew.

Widok na Zakopane z Gubałówki
Widok na Zakopane ze średniej skoczni narciarskiej

Koziniec

Koziniec to niewielkie i niepozorne wzgórze położone w górnej części Zakopanego, niedaleko Ronda Kuźnickiego. Znane jest z dwóch niezwykle cennych obiektów kultury. Jeden z nich – to zabytkowa drewniana Willa Pod Jedlami zaprojektowana w stylu zakopiańskim przez Stanisława Ignacego Witkiewicza i zbudowana w 1897 roku. Tuż obok znajduje się murowana Galeria Sztuki im. Włodzimierza i Jerzego Kulczyckich, stanowiąca filię Muzeum Tatrzańskiego. Galeria zbudowana w stylu neoklasycystycznym była też zwana Cyrankiewiczówką, gdyż po II wojnie światowej odwiedzali go komunistyczni notable, z premierem Józefem Cyrankiewiczem na czele.

Ze szczytu Kozińca rozpościera się piękny widok na góry i miasto. Bardzo ładnie widać stąd zwłaszcza obie skocznie narciarskie, a także Kuźnice i Kasprowy Wierch. W latach 90-tych Koziniec tętnił życiem, zimą funkcjonowały tu bardzo popularne wyciągi narciarskie (orczykowe), a na niżej położonych stokach dzieci zjeżdżały na sankach. Mniej więcej po 2000 roku to ustało wraz z pojawieniem się lepszych alternatyw, a część stoków zarosła.

Widok z Kozińca na Giewont
Widok na Koziniec od strony Antałówki

Antałówka

Tuż obok Kozińca znajduje się Antałówka – równie niewysokie, ale bardzo rozległe powierzchniowo wzgórze. Rozpościera się od górnej części Zakopanego (okolice Ronda i Parceli Urzędniczych) aż po zakopiański dworzec i osiedle Szymony, położone na obrzeżach miasta. Przez Antałówkę przebiega kilka szlaków i ścieżek spacerowych, zazwyczaj pomijanych w przewodnikach. Jeden z nich zaczyna się na zakopiańskim dworcu kolejowym i można nim dojść rozległymi łąkami na sam szczyt wzgórza. Dojście na Antałówkę jest też od strony Bulwarów Słowackiego i osiedla Bystre w górnej części miasta.

Widok ze zboczy Antałówki na Giewont

Pardałówka i Bachledzki Wierch

Na wschód od Antałówki znajduje się osiedle Pardałówka, znajdujące się częściowo na zboczach wzgórza Antałówka, a w części w dolinie przy drodze na Olczę. Ulica Antałówka, Antałówka na Wierch i osiedle Pardałówka należą do najładniejszych i najbardziej spokojnych w mieście. Powiedzieć, że to jakieś bardzo elitarne osiedla willowe to może przesada, ale coś w tym jest – na pewno to jedne z lepszych. Ich minusem jest pewne oddalenie od centrum, droga na środkowe Krupówki zajmuje stąd około pół godziny do czterdziestu minut pieszo.

Bardzo ciekawym i totalnie nieznanym wśród turystów miejscem jest sąsiedni Bachledzki Wierch. To ogromny obszar niezabudowanych łąk pomiędzy centrum miasta a zakopiańską Olczą i Poroninem. Jeden z niewielu obszarów na Podhalu, gdzie zachował się niezaburzony krajobraz kulturowy, z pasterskimi łąkami, kapliczkami, zadrzewieniami śródpolnymi i pięknym widokiem na góry.

Bachledzki Wierch

Jak zaplanować spacer?

Spacer po rejonie Kozińca, Antałówki i Pardałówki nie musi być celem samym w sobie, ale elementem ogólnego poznawania miasta, które przecież nie ogranicza się tylko do Krupówek i skoczni. Przyjeżdżając do Zakopanego na kilka godzin, z Yellow Busem lub w inny sposób, warto też odwiedzić tę ciekawą część miasta. Spędzimy tu 1,5 – 2 godziny, a ze zwiedzaniem Muzeum Kulczyckich – trochę więcej. Resztę czasu warto spędzić w innych częściach miasta – w rejonie Kuźnic, skoczni narciarskich, Parceli Urzędniczych, a także ulicy Krupówki. Na tę najpopularniejszą zakopiańską ulicę zawsze zdążymy, warto jednak pamiętać, że Zakopane nie kończy się na Krupówkach. Antałówka, Pardałówka, Koziniec – czemu nie, jeśli jest czas, warto też spojrzeć na miasto z tej perspektywy.

Jakub Łoginow




Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *